sobota, 31 sierpnia 2013

* O Germangie rozdział 17 *

* Angie *
** Minął już około miesiąc. Ślub z Germanem planowaliśmy ale nadal nie wiedzieliśmy .. za miesiąc czy za 3 tygodnie. Bez różnicy byłam tym strasznie przejęta. Im szybciej tym lepiej.  Najgorsze było to że przedstawienie Violi zostało odwołane ze względu na szkody jakie wyrządziła burza czyli popsute światła i takie tam. Przeniesione było na najbliższy termin. W związku z Germanem nic się nie zmieniało. Przedstawienie Violetty miało odbyć się już za 2 dni więc przygotowania trwały. Wróciłam do studio . Byłam trochę bardziej uważniejsza i nie biegałam żeby się nie przewrócić i nie złamać ponownie nogi. **

- German czy możesz podać mi sok ?
- Jasne - German dał mi do ręki sok pomarańczowy. Przy śniadaniu zawsze panuje cisza. Zazwyczaj śpieszymy się z Violą do studia dziś natomiast było inaczej ponieważ była sobota. Zeszłam na śniadanie jeszcze w szlafroku chociaż nigdy tak nie robię. German zaraz miał jechać na wyjazd jednodniowy i wróci jutro. Dopakowałam mu jeszcze wodę i kanapki i oddałam torbę. Dałam mu całusa w usta .
- Pa. Ostrożnie jedź. Czyli Ramallo cię nie zawiezie ? Jedziesz sam ?
- Tak jadę sam ale muszę już iść bo się śpieszę. Kocham cię Angie - German jeszcze raz dał mi buziaka i wyszedł za drzwi. Padał mały deszczyk ale gdzieś z daleka się błyskało. Pewnie dlatego nie chciało mi się nic robić. Byłam zmęczona nie miałam coraz bardziej apetytu. Martwiłam się tym i myślałam żeby tylko nie być chora. Założyłam ciepłą bluzkę na długi rękaw i wygodne dresy. Wyciągnęłam z szafy jakieś kapcie i od razu położyłam się na łóżku z ciepłą herbatą oraz książką. Było coraz zimniej . Z drzew zaczynały spadać liście a niebo robiło się szare .. jesień . Otworzyłam książke i zaczęłam czytać rozdział 12

Przeczytałam kilka rozdziałów i odłożyłam książke na półke. Odniosłam pustą filiżankę z herbatą i poszłam do Violi. Dziś była sobota i nie chciałam się z nią uczyć. Poszłam więc poćwiczyć z nią piosenkę.
- Angie ćwiczyłam ją cały miesiąc i czekam na te przedstawienie. Podobno w teatrze już naprawili wszystkie szkody. I nie mogę się doczekać.
- Tak Violu ja też nie mogę się doczekać ale chyba powinnaś założyć jakąś bluzę jest zimno a nie chcesz chyba rozchorować się na przedstawienie.. Trzymaj - Podałam Violi do rąk bluzę. Miałyśmy cały dzień dla siebie. Poćwiczyłyśmy trochę układ oraz piosenki. Viola uznała żebyśmy odpoczęły ponieważ było mi jakoś ciężko a ja pokazując Violi kroki sama tańczyłam. W końcu żeby dostać się do studia też kiedyś musiałam przejść egzaminy z tańca śpiewu. Skończyłyśmy próby tak po 2 godzinach a że była już 12 pomyślałam że pójde coś zrobić. Weszłam do mojego pokoju i postanowiłam zrobić porządki w szafie. Ponieważ lato się już kończyło schowałam letnie ubrania a zastąpiłam je swetrami, kurtkami, bluzami i długimi spodniami. Zostawiłam kilka T-shirtów i jedną parę krókich spodenek. Ogólnie ubrań w szafie miałam bardzo dużo ale po wyjęciu letnich zrobiło się nagle tak jakby pusto. Zastąpiłam je ubraniami cieplejszymi i szafa znów się zapełniła. Wzięłam stare ubrania i zaniosłam do pudła. Olga później zaniesie pudła do '' garderoby '' . Poszłam do kuchni i od razu poczułam zapach świeżego kurczaka oraz zupy. Nie miałam jednak apetytu jeść i poczułam się nie dobrze. Poszłam do pokoju i położyłam się na moim łóżku. Nie chciałam spać ani jeść. Było mi bardzo nie dobrze. Bolała mnie głowa i ogólnie źle się czułam. Nagle poczułam pewną potrzebę pójścia do toalety z .. można domyślić się jaką potrzebą. Miałam chyba jakąś grypę żołądkową . Położyłam się na łóżku i patrzyłam bezsensownie w sufit. Do głowy przyszła mi jedna myśl. Miesiąc temu przeżyłam swój pierwszy raz z Germanem.. czy ja przypadkiem nie jestem w ciąży ?!.. Nie nie Angie to tylko głupia myśl. Zadzwonił jakiś telefon więc szybko wstałam odebrać.
- Słucham ?
- Pani Anglese Saramego narzeczona pana Germana Castillo .. ?
- Em tak a coś się stało ?
- Pan German miał poważny wypadek. Uczestniczyły w nim 3 osoby. Jedną z nich jest Pan German Castillo .. 2 osoby leżą w szpitalu a jedna jest śmiertelnie ranna .. - Nagle mój świat w jednym momencie runął .. Popatrzyłam się w okno które robiło się coraz bardziej zamglone przez deszcz. Była wielka burza a ja siedziałam patrząc w okno i błagając '' Aby to nie był German '' ..
_______________________________________________________
Smutno :C
Z góry dziękuje za przeczytanie i opinie. :)

piątek, 30 sierpnia 2013

O Germangie rozdział 16 :3

* Angie *
Obudziłam się i spojrzałam za okno .. zawsze pierwsze to robię. Była dziś ładna pogoda słońce świeciło ale można było dostrzec ciemne chmury.. Otworzyłam szafę i założyłam jakieś ubrania. Wzięłam ręcznik i poszłam do łazienki. O 11 miałam iść sprawdzić czy z nogą wszystko w porządku. Ogarnęłam się i wyszłam z łazienki. German obudził się ponieważ trochę hałasowałam. Była już 7 z minutami a do studia i tak nie chodzę. Mam jeszcze wolne. Moja noga nie bolała mnie już w miejsach gdzie nie miała gipsu i nie była sina. Zapukałam do drzwi Violetty ..
- Kto tam ? - Viola otworzyła mi drzwi.
- Cześć Violu ..
- Oo Angie dzieńdobry .. - Weszłam do jej pokoju i przysiadłam na łóżku. - Nie mam ochoty iść do studia. Przez Ludmile zniszczyła coś ważnego .
- Violu nie patrz tak na to. Ludmila to zła osoba i na pewno ktoś kiedyś się o tym dowie. Kłamstwo na krótkie nogi.
- No tak Angie masz racje ale Ludmila to mistrzyni manipulacji. Umie rządzić każdym wmawiać każde kłamstwo ..
- Wszystko będzie dobrze. - Przytuliłam Viole i zeszłam na dół. Olga dopiero wstała bo zapinała swój fartuch. Usłyszałam że mój telefon dzwoni.
- Angie telefon ci dzowni - Powiedziała Viola zbiegając na dół .. - Odebrałam telefon i pomyślałam kto może dzwonić o tej godzinie .. a no tak Pablo.
- Tak słucham ?
- Cześć Angie tu Pablo .. chciałem tylko zapytać co z nogą i kiedy wracasz ?
- Dziś ide na prześwietlenie ale mam przeczucie że wszystko będzie dobrze. Słuchaj Pablo mam do ciebie  pytanie. Czemu Violetta została wyrzucona z przedstawienia.
- Nie została wyrzucona po prostu odebrano jej piosenkę solową .
- Ale dlaczego ?!
- Angie .. Violetta powinna ci powiedzieć. Przecież wiesz że jeżeli przedstawienie jej się nie podoba to nie musi brać w nim udziału.
- Wiesz co Pablo .. nie poznaję cię . Wierzysz Ludmile że Viola by tak powiedziała ? Muszę iść pa. - Rozłączyłam się i nerwowo położyłam .. a bardziej rzuciłam telefon na stolik. Poszłam do stołu i zajęłam pierwsze lepsze miejsce. Wzięłam jednego omleta i posmarowałam dżemem. Zjadłam już jedną kanapkę a Viola i German dopiero zchodzili...
Po śniadaniu pomogłam Oldze zanieść kilka talerzy i wzięłam moje słuchawki wraz z MP3. Usiadłam na kanapie i włączyłam muzykę. Muszę przesłuchać piosenki na przedstawienie .. Germana nie było . Nie powiedział mi nawet gdzie idzie. Słuchając tak muzyki jeszcze zasnęłam ..

Poczułam czyjś dotyk na mojej ręce i od razu się obudziłam. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Germana ..
- Która godzina ? - Zobaczyłam że był to German.
- 10:45 - Zerwałam się z łóżka i szybko pposzłam o kulach na górę po torbę. Wzięłam ją i momentalnie wyszłam nie mówiąc nic Germanowi. Idąc co chwila spoglądałam na zegarek. W końcu doszłam do lekarza i poszłam na prześwietlenie.

Wychodząc nie miałam już gipsu. Lekarz uznał że takie złamanie to nie było w sumie złamanie delikatnie stąpając na nogę poszłam powoli w stronę domu ale zatrzymał mnie sms od Germana.
'' Przyjdź o 12:15 do parku - German ''
Przyśpieszyłam krok i za chwilę byłam już w parku . Usiadłam na ławce a z daleka zobaczyłam Germana. Przyglądał się mi.. Widocznie mnie nie poznał ponieważ nie miałam już gipsu .
- Angie .. ale jak ty..
- Lekarz uznał że nie było to poważne złamanie i już mogłam zdjąć gips jak widzisz - Uśmiechnęłam się i wskazałam gestem na nogę.
- Ja mam  do ciebie dość ważną sprawę. - German uklęknął przedemną a ja już wiedziałam czego mogę się spodziewać - Wyjdziesz za mnie Angie ?
- Tak ! - Wydusiłam z siebie słowo i rzuciłam się na szyje Germanowi .. pocałowałam go namiętnie. Pocałunek był długi i miły.
Szliśmy w okół parku i wzdłuż ulic. Doszliśmy do domu usiadłam na kanapie
- German wiesz że ..
- Wiem ja ciebie też kocham. - Przytuliłam jeszcze raz mocno Germana i poszłam do Olgi pomóc jej z obiadem.
- O Angie nie masz już gipsu.. chwila chwila.. co to mieni ci sięna ręku. Czy pan German ci się oświa
- Tak Olga tak ! - Powiedziałam żeby ją trochę uspokoić i zajrzałam do piekarnika. Był tam indyk który się bardzo ładnie podpiekał. Wyjęłam śmietanę i wlałam do miski. Wzięłam ostry nóż i zaczęłam kroić ogórki. Poczułam ból i zobaczyłam że się skaleczyłam. Przemyłam ręke i wyciągnęłam z szafki plaster. Nic mi nie będzie takie skaleczenie to nic takiego. Dalej kroiłam ..

Usłyszałam otwierające drzwi i poszłam zobaczyć kto to..
- Angie mam dla ciebie super wiadomość !
- Ja też ale no dobra ty pierwsza.
 Mogę wrócić do przedstawienia. Nie wiem jak i i nie wiem czemu ale ważne że mogę !
- Nie ma za co -Usłyszałam męski głos. Spodziewałam się Ramallo czy kogoś innego ale był to German.
- German to ty ?
- Tak. Przeszedłem się do studia i .. nie zaczynaj wiem że mi nie kazałaś. Jak widać wyszło to na dobre. - Powiedział dumnie mój narzeczony .
- A ty co Angie miałaś mi do powiedzenia ?
- Twój tata mi się oświadczył - Powiedziałam trochę ciszej.
- Angie to wspaniale ! Przecież trzeba zaplanować ślub wyznaczyć datę no i przygotować dekora..- Usłyszałam siebie gdy też byłam w wieku Violi a Maria i German brali ślub.
- Tak wiem Violu ale nie wszystko naraz. W swoim czasie - Uśmiechnęłam się a Viola nadal zadawała mi mase zbędnych pytań.
/ Kilka godzin później /
Nadal cieszyłam się tym że będę żoną Germana. Mój narzeczony co chwila mówił mi '' Kocham cię ''. Pomyślałam że nigdy szczęśliwsza być nie mogłam ale nadal nie poinformowałam mojej mamy. Wzięłam telefon i wybrałam kontakt.
- Halo mamo ..
- Angie ? Cześć jak się czujesz co u ciebie ?
- Tak mamo czuje się wspaniale a jest to spowodowane tym że German mi się oświadczył.
- Cieszę się że jesteś szczęśliwa córciu. Mam nadzieje że zawsze taka będziesz i gratulacje. A jak się czuje Violetta ?
- Wszystko u niej dobrze. Straciła rolę w przedstawieniu ale dzięki pomocy Germana ją odzyskała. Kochany on jest. - Opowiedziałam mamie co się ostatnio działo i zobaczyłam że minęło już pół godziny.
- Będę kończyć .. kocham cię pa . - Rozłączyłam się i odłożyłam telefon na stolik. Tym razem delikatnie. Robiło się ciemno więc poszłam na góre przebrać się w jakieś wygodniejsze ciuchy. Wyciągnęłam z szafy czarne Legginsy i różowo pomarańczowy T-shirt. Zdjęłam kolczyki i założyłam kapcie. Poszłam na kolacje ale jakoś nie miałam ochoty jeść. Wzięłam więc tylko jednego naleśnika i nalałam sobie soku. Viola znowu myślała że to ciąża i że po prostu nie chce jej nic powiedzieć ale była w błędzie. Nie zamierzam na razie .. i nie wiem czy będę zamierzać zachodzić w ciąże.
Wzięłam na góre jeden kawałek ciasta na małym talerzyku. Usiadłam na łóżku i zaczęłam jeść ciasto. Pomyślałam o Violettcie .. o tym że za niedługo będziemy pełną rodziną. Ocknęłam się bo German wszedł do pokoju.
- Angie no co ty nie podzielisz się. - German zabrał mi kawałek ciasta. I usiadł obok mnie- Jesteś tak słodka jak te ciasto. - Rzuciłam w niego poduszką. Wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki. Wykąpałam się i takie tam. Cały czas myślałam o oświadczynach Germana. Nie ważne gdzie byłam i co robiłam ta myśl cały czas chodziła mi po głowie. Oczywiście patrząc na to optymistycznie. Usiadłam na łóżku i poczułam dotyk Germana.. Zaczął mnie całować.. Położyliśmy się na łóżku i dalej wszystko już się samo potoczyło .. I tak właśnie rozpoczął się mój pierwszy raz z Germanem ..
____________________________________________________________________-
Ło ho ho ho Daria szalejesz xD Długi rozdział ponieważ ostatnio wstawiam po jednym dziennie a nie po dwa;c .. :) Z góry dziękuje za przeczytanie i opinie

czwartek, 29 sierpnia 2013

O Germangie rozdział 15 *.*

* Angie *
Zeszłam na dół a German patrzył się na mnie tymi oczami z blaskiem. Spojrzałam mu prosto w oczy i powiedziałam kocham cię.
- Ja ciebie też Angie. Idziemy ? - Pokazał gestem drzwi i wyszliśmy. Słońce zachodziło.. Było późne lato i ciemno robiło się dość wcześnie. Było ciepło ale można wyczuć było lekki wiaterek. Szliśmy w ciszy. Dopóki German nie rozpoczął tematu.
- To tam znajduję się studio tak?
- Tak trochę dalej i w prawo. A coś sięstało ?
- Przejde się tam jutro.
- German nie ! Proszę nie rób tego .. zachowaj te emocje dla siebie. Proszę .
- Dobra zrobię to dla ciebie. - German lekko cmoknął mnie w policzek i dalej szliśmy . W końcu zatrzymaliśmy się przed ładną i dużą restauracją. German zaprosił mnie do środka i wziął zarezerwowany stolik .Czułam się jak na pierwszej randce. Jak jakaś nastoletnia dziewczyna ..
- Chcesz coś zjeść ?
- Tak dziś nie jadłam dużo przy obiedzie..
- Co ci zamówić ?
- Co chcesz. Może być to samo co ty. - German złożył zamówienie i za chwilę przyszła kelnerka z dwoma talerzami a na nich ślicznie ułożone warzywa .. na nich leżała podsmażona ryba. Przypomiało mi się że gdy byłam mała .. chodziłam z tatą na ryby . Nie pamiętam mojego taty .. on zmarł gdy miałam 17 lat. Straciłam tatę , siostrę.. Nie mogę o tym teraz myśleć. Jestem na randce .. Wzięłam się za jedzenie. Troche porozmawiałam z Germanem i German wyciągnął małe pudełeczko. Coś ono mi przypominało.
- Taki mały prezent dla ciebie - Otworzył je a w nim lśnił śliczny naszyjnik który bardzo mi siępodobał.
- Z jakiej to okazji? Dziękuje - Rzuciłam mu się na szyje i German zapiął mi naszyjnik.

Wracając jeszcze rozmawialiśmy.Spojrzałam na zegarek .. już 21 i robi się ciemno. Pośpieszyłam się i w końcu poszłam do domu z Germanem. To był udany wypad na kolację.
- Ide się odświeżyć i wziąć prysznic. - Rzuciłam uśmiech Germanowi i poszłam do łazienki. Przed wejściem jednak zatrzymała mnie Violetta .
- Jak było ? Oświadczył ci się?
- Było bardzo fajnie a po drugie to nie ! I dziękuje  naszyjnik jest śliczny.
- Nie ma za co .. - Przytuliłam Viole bardzo bardzo mocno . Ruszyłam w strone łazienki. Wzięłam szybki prysznic i ogarnęłam się .. Zmyłam makijażi ubrałam się w piżamę. Założyłam spodenki i bluzkę a na to szlafrok. Wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju Germana. On już leżał na łóżku. Położyłam się na jego ramieniu i momentalnie zasnęłam.

*German*
Angie była bardzo zmęczona. Podłożyłem jej poduszkę i wstałem przygotować coś bardzo ważnego.. Poszedłem na dół i Viola już na mnie czekała..
- Tato .. mam czerwone róże i białe tulipany jak myślisz które są lepsze bo mi się wydaje że ..
- Violu masz pierścionek ?
- A jakbym mogła nie mieć tato - Wyciągnęła z kieszeni czerwone pudełeczko które jej dałem do przechowania. Wręczyła mi do ręki wielki bukiet kwiatów i poleciała na górę. Odłożyłem kwiaty i pierścionek na góre tak żeby Angie ich nie zobaczyła. W końcu miałem jej się jutro oświadczyć. Poszedłem na górę i usiadłem przy łóżku.. Przyjrzałem się Angie a ona w tym momencie się obudziła ..
- German, co ty tu jeszcze robisz?
- Patrze na ciebie .
- Nie idziesz spać ? - Powiedziała to zaspanym głosem ..
- Tak tak już się kłade. Zaśnij .. - Angie zamknęła oczy i wystarczyła tylko chwilka żeby zasnęła .
Sam położyłem się obok i zacząłem bawić się kawałkiem włosów Angie.. myślałem o tym czy robie dobrze. Tak mi się wydaję..

________________________________________
Króciutki rozdzialik .. Ale mam nadzieje że się podoba :)
Z góy dziękuje za komentarze i przeczytanie.

środa, 28 sierpnia 2013

O Germangie rozdział 14 ♥

* Angie *
- Kocham cię - Usłyszałam ciche słowa Germana .
- Ja ciebie też .. - W koncu wstałam i poszłam na górę. Jutro mam iść sprawdzić czy są poprawy ze złamaną nogą . Usłyszałam uchylające się drzwi .. zobaczyłam Germana .
- Angie mam do ciebie pytanie ...
- Ehh tak ? - Powiedziałam bo mogłam spodziewać się wszystkiego.
- Pójdziesz ze mną na kolację ?
- A jakbym mogła nie pójść - Uśmiechnęłam się i zajrzałam do szafy w poszukiwaniu butów .Muszę wybrać się na zakupy. Miałam jeszcze tylko jedną parę szpilek które kupiłam 7 miesięcy temu. I zdarte trampki które nosiłam do dżinsów gdy nie wychodziłam nigdzie na miasto. Udało wygrzebać mi się jeszcze baleriny. Założyłam jednego bo nie mogę na gips zakładać butów. Mimo tego iż dziwnie to wyglądało to musiałam tak wyglądać. 3 pary butów jak na kobiete to mało. Pozatym Viola wspominała coś o tym że wyrasta z niektórych ubrań i musi się udać do centrum . Poszłam do jej pokoju a ona siedziała na łóżku bardzo smutna.
- Violu .. nadal jesteś zła z powodu Ludmily ? - Viola obróciła glowę w moją stronę .
- A jakbym mogła nie być Angie .. to było dla mnie ważne ja bardzo chciałam wystąpić. Ale nie zamierzam się poddać i będe próbowała odzyskać moją rolę.
- Może zakupy poprawią ci nastrój /
- Oo Angie od kiedy to ty lubisz chodzić na zakupy ? Dobra to chodźmy .. a jaka to okazja co chcesz kupić ?
- Jakąś sukienkę .. buty . Ide na '' randke '' z  twoim tatą .
- To musimy koniecznie iść. Na co czekasz? Chodź - Wzięłam z fotela moją torebke i wyszłyśmy. Mimo tego że było słońce to chyba zaraz miał padać deszcz. Pośpieszyłam się .. Z moją nogą była to trudna sprawa ale czuje jak ona staje się coraz lżejsza i mogę chodzić o kulach.

- Angie ale przymierz jeszcze te 2 sukienki
- Violu mamy już 2 i 2 pary butów wystarczy .
- Oj jak bedzie trzeba to kupimy i cztery .. idź do przymierzalni dobrze ?
- Jaka ty potrafisz być przekonująca - Pomyślałam pokim ona to ma , pewnie po swojej mamie. Ona też tak potrafiła. Pamiętam że zawsze ulegałam temu gdy kazała mi sprzątać po sobie. Za chwilkę wyszłam z przymierzalni w czarnej zwiewnej sukience.
- O ta będzie idealna - Viola wzięła sterte ubrań i butów i poszła do kasy. - Te 3 sukienki i te 2 pary butów- Wyjęłam mój portfel i zapłaciłam. Później szłyśmy do wyjścia .. tyle że zatrzymał mnie sklep z biżuterią.. Popatrzyłam na śliczny naszyjnik . Był to zloty wisiorek z przywieszką '' Serduszkiem '' spojrzałam na cene i powiedziałam sobie Nie na teraz . 
- Angie co tam patrzysz ? - Powiedziała Viola która siedziała na ławce pisząc z kimś esemesa.
- Naszyjniki ..
- O mogę zobaczyć ? - Violetta podeszła i zachwyciła się dokładnie tym samym naszyjnikiem co ja - Śliczny podoba ci się ?
- Bardzo jest naprawde ładny . Ale dobra chodźmy już bo jesteśmy tu już ze 2 godziny. A jest już ..
- 16:15 masz rację . Chodźmy. - Ruszyłyśmy w stronę domu ..
Zaniosłam moją torbę na górę i rozpakowałam kupione ubrania. Poszłam do mojego pokoju wzięłam kilka wieszaków i powiesiłam moje nowe sukienki. Buty postawiłam na dole i zamknęłam szafe. Poszłam do pokoju Violi ale jej tam nie było. Na dole też jej nie było. Ani w kuchni , ani w salonie. Sprawdziłam jeszcze gabinet Germana .. Może wyszła gdzieś z koleżankami. Usiadłam sobie na sofie i pomyślałam że może kiedyś wybiorę się do centrum i kupie ten śliczny naszyjnik . Nie nie Angie wybij to sobie z głowy.
* German *
Stałem z Violą w kolejce . Był to sklep z biżuterią. Kupywałem naszyjnik dla Angie ponieważ Viola powiedziała że podobał jej się bardzo . Zrobię jej niespodzianke na dzisiejszej kolacji. Miałem dać jej coś innego .. pierścionek , ale pomyślałem że jeszcze za wcześnie. W końcu doszedłem do końca kolejki i kupiłem naszyjnik dla Angie. Viola byla wniebowzięta bo wiedziała że to się Angie napewno spodoba. Dostałem małe pudełeczko. Wziąłem je w ręce i odjechaliśmy do domu. Była już 17:00 a z Angie miałem się wybrać o 18:30 .. Poszedłem do swojego pokoju ale Angie tam nie było. I dobrze bo zobaczyła by jeszcze naszyjnik. Wziąłem koszulę z szafy , spodnie i nie założyłem garnituru. Pół godziny minęło zanim się ubrałem , nażelowalem włosy i ogólnie się ogarnąłem. Angie była w swoim pokoju.  Zapukałem i usłyszałem głos Violi.
- Gotowa będzie za 20 minut.
- No dobrze chciałem tylko zapytać czy wszystko dobrze ..
- Mhm ! - Powiedziały Angie i Viola chórem. Widocznie nie wierzyły w moje kłamstwo. Odszedłem spod drzwi Angie i usłyszałem Esmeralde.
- Dzieńdobry .. Halo ? .- Zbiegłem na dół żeby zobaczyć po co przyszła.
- Dzieńdobry .. Esmeralda nie pracujesz dzisiaj.
- Tak ja wiem przyszłam tylko po mój telefon. Szukałam go i chyba został tutaj. Czy mogę ? - Machnąłem glową potakująco a E. poszła do mojego gabinetu. Wyszła zniego bez telefonu.
- Nie ma ?
- Nie. Wydaje mi się że zgubiłam.. Nie będe przeszkadzać ..Do jutra German.
- Tak tak dowidzenia - Uśmiechnąłem sie wymuszająco . Usłyszałem schodzenie po schodach. Była to Angie ubrana w śliczną czarną sukienkę włosy miała rozpuszczone a na górze lekko spięte. Wyglądała  tak ślicznie że nie mogłem się na nią napatrzeć.
_____________________________________
Długi rozdział :D
Mam nadzieje że się podoba
Z góry dziękuje za przeczytanie i szczere opinie :)    

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 13 o Germangie ♥

* German *
Angie siedziała wtulona w moje ramię. Spojrzałem na zegarek i poszedłem na dół. Olga gotowała Ramallo był zajęty Angie leżała Violetty nie było .. tylko Esmeralda skończyła pracę.
- German wypełniłam wszystko o co prosiłeś podałam numer konta i przelew odbędzie się prawidłowo. - E. dobrze wykonuję swoją pracę ale nic więcej.
- Dziękuje a tymczasem już jesteś wolna. Dowidzenia . - Powiedziałem wymuszając na mojej twarzy uśmiech.
- German a co z nami ?
- Nie ma żadnych was ! - Powiedziała zdenerwowana Angie.. Zobaczyłem ją stojącą na schodach.
- Angie pomogę ci ! Esmeralda dziękuje za pracę .. Dowidzenia ! - Powiedziałem dość stanowczym głosem. Podeszłem do Angie i pomogłem jej zejść.
- Angie czy jesteś smutna ? Ze względu na brak Mar..
- German nie chce o tym rozmawiać. Czy mógł byś mi podać poduszkę bardzo proszę.
- No jasne. - Muszę teraz pomagać Angie. W sumie gips będzie miała jeszcze tylko przez kilka dni . Usłyszałem otwierające się drzwi.
- Cześć Violetto .. coś nie tak ? - Wyglądała na smutną i złą.
- Wszystko .. Ludmila ona wygryzła mnie z występu ! Zrozum że teraz nie będę śpiewała solowej piosenki i nie wiem czy w ogóle będę na przedstawieniu . - Twarz Violetty wyglądała na zmartwioną smutną a do tego miała zaszklone oczy. Prawie płakała. Podeszłem do niej i ją przytuliłem ponieważ wiedziałem jakie to dla niej ważne. 
- Ale .. ja .. jak to .. Przecież Ludmila miała swoją piosenkę z Naty i .. No chodź tu do mnie Violu - Angie również była tym strasznie zmartwiona. Nie wiedziała czy Viola wystąpi a razem ćwiczyły tą piosenkę bardzo długo.
- Słucham ?! Co ja słyszę ? Czy ta żmija '' Ludiwa '' wygryzła cię z przedstawienia ? Moją małą Violetke ? O nie - Olga ściągnęła swój fartuch i miała zamiar gdzieś wyjść ale naszczęście Viola zareaogowała w odpowiednim czasie.
- Po pierwsze Olgo to Ludmila a po drugie .. dziękuje za pomoc ale wydaje mi się że nic już nie da się zrobić.
- Ale jak to się w ogóle stało przecież to nie d o p u sz cz a l ne !
- Zdaje mi się że Ludmila właśnie nagrala ona nagrała wideo gdy ja .. przedstawiałam ją jak się podlizuję do nauczycieli oraz gdy obraża Antonia i jego pomysły z moją piosenką . Wiem że ja też zrobiłam źle ale to było silniejsze. Nagrała to i pokazała Antoniowi. On w to niestety uwierzył. I powiedział że jeżeli nie podoba mi się plan przedstawienia to nie będę musiała w nic uczęszczać.
- Ja się tam jutro to przejde ! - Angie była bardzo zdenerwowana tak samo jak Viola i powiedziała to  ze złością w głosie.
- Nie Angie masz przecież wolne .. ja tam pójde ..
- Nie ! - Violetta i Angie powiedziały to chórem. - Dlaczego nie mogę ?Jako ojciec powinienem staćw obronie mojej córki ! Bez dyskusji..
- Tato proszę poradzę sobie. Naprawde .. - Viola położyła swoją ręke na moim ramieniu i odeszłą na góre.

*Angie *
Za chwilę jednak miał być obiad więc uprzedziłam Viole żeby szybko zeszła.-  Usiadłam przy stole popatrzyłam na te wszystkie potrawy i na nic nie miałam ochoty. Myślałam o przedstawieniu Violi, o Marii , o E. i Germanie. Wszystko to złożyło się w jedną myśl i od tego zaczęła boleż mnie głowa .
- Angie nie jesz nic ? - German przejechał ręką nad całym stołem.
- Nie mam ochoty boli mnie glowa.
- To n a p e w n o z głodu ! Proszę coś sobie nałożyć Angeles.. znaczy Angie - Wszyscy w tym domu już wiedzieli że nie lubię gdy mówi się do mnie Angeles. Nałożyłam więc sobie trochę ziemniaków odrobinę sałatki i wlałam soku do szklanki. NIe miałam ochoty na coś cięższego. Viola już zeszła i usiadła do stołu. Ona natomiast w przeciwieństwie do mnie miała bardzo duży apetyt ponieważ nałożyla sobie bardzo dużo jedzenia.
- Angie czemu nic nie jesz? Nie masz apetytu ? Czy to to o czym myśle ? - Viola już miała zamiar wstawać. Podeszła do mnie i powiedziała po cichu .. '' Ciąża ? ''
- Nie Violu nie ! .. Nie teraz !
- A kiedyś ? - Powiedziała z mniejszym uśmiechem.
- Smakuje ci ? - Zapytałam zmieniając temat . ***
Pozbierałam wszystko i odstawiłam na bok stołu. Olga zabrała do do kuchni a ja wstałam..
                                                 ***
- Angie mam dla ciebie bardzo ważną wiadomość - Maria była strasznie szczęśliwa.
- Co jest aż tak ważnego że nie mogło poczekać do zakończenia programu '' Talent Show ''
- Jestem w ciąży ! Będziesz ciocią .. - Maria nie wytrzymała i wybuchła z tą wspaniałą wiadomością .. Rzuciłam jej się na szyje i ucałowałam .. Cieszyłam się z tego tak jak ona .
- Zawiadom o tym naszą mamę zrobiłaś już to ? A no tak .. Trzeba kupić ubranka przygotować pokój i..
- Powoli Angeles ..Spokojnie to wszystko może poczekać jestem dopiero w 5 tygodniu ..
                                                      ***
Dokładnie to wszystko pamiętam. I ten moment gdy pierwszy raz zobaczyłam oczka Violetty .. Była śliczną małą dziewczynką .
- O czy tak myślisz Angie ? - Usłyszałam głos mojego ukochanego .. Germana .
- O was ..
- O nas czyli ?
- Ty i Maria .. Czemu ja to robię German? To dobra droga ?
- Maria na pewno chce żebyśmy byli szczęśliwi .. a jesteśmy .. - German podszedł do mnie i namiętnie pocałował co ja oddwdzięczyłam ..
__________________________________
Widze że was powoli zanudzam. No ale nic ! Zapraszam do dalszego czytania bo będzie się bardzo dużo działo na raz w sumie :d
Więc z góry dziękuje za przeczytanie i opinie ..

Śmieszne gify ! :D Część pierwsza

I lOVE IT

Olgita :)


Napo

Ludmi y Naty
German .
Ludmila y Federico

O Germangie rozdział 12 *__*

* Angie *
- To co Violu . Mam ci pomóc ?
- Nie Angie nie musisz. Lepiej wybierz się do domu bo niebezpiecznie jest tak chodzić ze złamaną nogą.
- Oj Violu nie przesadzaj. No ale dobrze. Skoro nie chcesz pomocy to nie . - Uśmiechnęłam się i wyszłam do pokoju nauczycielskiego.
- Angie szukałem cię. Chciałem ci powiedzieć że załatwiłem ci wolne chorobowe i że możesz już iść do domu bo jak się nie myle nie masz więcej lekcji. To pa odwiedzę cię .
- Ale Pablo później przyjedzie po mnie German i po Viole przecieżwiesz że nie mogę chodzi..
- Odwiozę cię . - Pomachałam zastanawiająco głową . Wsiadłam do samochodu Pabla i pojechaliśmy.

- Dzięki Pablo. Do zobaczenia - Posłałam mu buziaka w policzek i ruszyłam w strone domu. Do Germana. Tam lecz zaskoczyła mnie nie miła niespodzianka. Esmeralda . Wzięłam Germana na bok .
- German rozmawialiśmy o tym co ona tu robi ?! - Powiedziałam zdenerwowana.
- Przeważnie to pracuje. Nic więcej .
- No dobrze. Wierze ci . - Musnęłam delikatnie usta Germana i poszłam do kuchni. Olga chodziła jak na szpilkach. Co chwila zaglądała do piekarnika a zaraz przenosiła się do krojenia warzyw.
- Olga może ci w czymś pomóc ? - Zapytałam i nie czekając na odpowiedź wzięłam się za krojenie .
- Nie , nie trzeba muszę jeszcze tylko nasmarować czekoladą ciasteczka przygotować kurczaka do upieczenia dodać warzywa i takie tam.- Ja jednak nadal kroiłam. Przypomniało mi się gdy kiedyś z Marią piekłyśmy właśnie takie ciasteczka.
                                                     ***
- Angeles  nie dodaję się pomidorów do czekoladowych ciasteczek .Eh z ciebie kuchareczki to chyba nie będzie - Maria maznęła mi czubek nosa mąką.
- A z ciebie będzie ? - Powtórzyłam to samo co ona.
- Angie coś cię gryzie . Opowiadaj ? - Usiadłyśmy przy barku
- Pablo zaprosił mnie na randkę i nie wiem czy się zgodzić.
- Randki dozwolone od 18 lat ! - Powiedziała Maria z dużym uśmiechem na twarzy .
- A twój German to cię zaprosił już w wieku 17 ! A ja nie mogę? Mam 16 .
- Hehe jasne że możesz. Tak tylko żartuje. Więc jeżeli naprawdę lubisz .. lubisz Pabla to zgódź się .
- Dziękuje Maria zawsze mi pomożesz .  - Dałam jej buziaka w policzek i wzięłyśmy się za dalsze pieczenie ciasteczek .
                                                         ***
- Angie ? - Poczułam czyjąś ręke na moim ramieniu .
- Olga ja .. przepraszam zamyśliłam się. - Wzięłam szklankę i nalałam sobie do niej wody. Usiadłam przy barku z zamiarem jej wypicia ale pomyślałam że pójde do swo.. pokoju Germana . Wzięłam się za siebie i powoli ale sprawnie weszłam na górę. Trudno to nazwać chodzeniem . Usiadłam na łóżku i wzięłam pudło z pamiątkami po Marii . Otworzyłam je i zobaczyłam zdjęcia .. byłam na nich ja , German i przytulająca mnie Maria. Violetty wtedy jeszcze nie było. Dokładnie pamiętam ten moment. Maria miała wtedy zrobić zdjęcie do dyplomu. Ale ja i German zawsze dobrze jej pilnowaliśmy . Poszliśmy z nią a ona wtedy powiedziała żebyśmy zrobili sobie zdjęcie razem.
- Co tak oglądasz ? - Przestraszyłam się.
- Zdjęcia a tak w ogóle to przestraszyłeś mnie. - Powiedziałam z pretensją .
- Pamiętam to. Ty byłaś jeszcze nastolatką. My mieliśmy już po 20 lat a ty miałaś dopiero 16. Między nami jest aż ..
- Cztery lata różnicy tak wiem German. - Uśmiechnęłam się i dalej oglądałam pamiątki. Natknęłam się na ten dyplom. Maria była śliczna . Zawsze zazdrościłam jej urody. Była uśmiechnięta , pogodna i na świat patrzyła z optymizmem.
- Bardzo mi jej brakuję - Jedna łza spłynęła mi po policzku i wtuliłam się w ramię Germana ..
____________________________________________________----
Rozdzialik. Podoba się ?
Z góry dziękuje za przeczytanie i opinie.
Chcecie jakieś gify ?